Grupa naTemat

Czas na suplementację witaminy D!

Słońca jest coraz mniej – wykorzystujmy jeszcze wrześniowe promienie, od października czas na suplementy
Witamina D zapobiega krzywicy u dzieci – to wie każdy. Mało kto jednak jest zorientowany, że nie mniej potrzebna jest ona u osób dorosłych. Słońce robi się coraz bardziej nieśmiałe, a za progiem czas, gdy należy rozpocząć regularną suplementację witaminą D. Dlaczego? Bo to ona właśnie zabezpieczy nas przed całą masą chorób.

Posiadamy 30 000 genów, czy wiecie, że witamina D ma wpływ aż na 2 000 z nich? Bierze udział w 200 różnych reakcjach chemicznych w organizmie. Znaleziono ją prawie w każdym typie komórek ludzkiego ciała i w każdej ludzkiej tkance – od kości po mózg!

Dlaczego w Europie potrzeba kardiologicznych oddziałów ratunkowych?

Czy wiecie dlaczego w Grecji nie buduje się ratunkowych oddziałów kardiologicznych, które u nas są oczywiste w szpitalach w każdym większym mieście? Są niepotrzebne! Grecy nie mają problemów z zwałami serca ani z nadciśnieniem. Tak, są mniej zestresowani i ich dieta jest zdrowsza. Przede wszystkim jednak jest u nich więcej słońca, które na powierzchni skóry wytwarza witaminę D.

Niestety, niedobór tej cennej witaminy jest wśród nas zjawiskiem bardziej powszechnym niż wcześniej sądzono. I występuje on we wszystkich przedziałach wiekowych, od noworodków po osoby starsze. Problem ten nie ogranicza się do Polski. To zjawisko o zasięgu globalnym. Według danych zebranych w okresie 1992-2001, zbyt niski poziom tej witaminy stwierdzono aż u 90% populacji dorosłych Brytyjczyków. Nasz kraj zaś leży na tej samej szerokości geograficznej i jak najbardziej wyniki tych badań mogą i nas dotyczyć. W obliczu tak porażających statystyk trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że niedobór witaminy D jest prawdziwą epidemią dzisiejszych czasów. Niektórzy oceniają nawet, że to zjawisko bardziej powszechne, niż jakakolwiek inna choroba.

Konsekwencje niedoboru witaminy D

W rzeczywistości problem niedoboru witaminy D urósł do rozmiarów pandemii na skalę światową i to właśnie zdaje się być prawdopodobnym wyjaśnieniem szerzenia się m.in. takich problemów zdrowotnych jak:
- zespół chronicznego zmęczenia (fibromialgia),
- osłabienie siły mięśniowej, choroby serca, nadciśnienie,
- choroby układu krążenia,
- choroby tarczycy, w tym zapalenie tarczycy Hashimoto,
- cukrzyca,
- osteoporoza,
- rak,
- astma,
- przedwczesne urodzenia,
- autyzm,
- reumatoidalne zapalenie stawów,
- choroby autoimmunologiczne,
- infekcje,
- gruźlica,
- PMS,
- migreny,
- krótkowzroczność,
- depresje,
- choroba Alzheimera,
- stwardnienie rozsiane,
- otyłość

Czy ta lista nie jest przytłaczająca? Jej długość nie powinna jednak dziwić, jeżeli weźmie się pod uwagę, że w jak wielu ważnych procesach witamina D pełni kluczową rolę. Przypomnijmy je sobie.

Witamina D – bomba dobroczynnej mocy

Do czego potrzebna jest nam witamina D? Chyba łatwiej byłoby wymienić, w czym jej nie trzeba, ale… ciężko znaleźć takie sfery. Przygotujcie się zatem na kolejną sążnistą listę. Witamina D jest konieczna, by:

- dobrze funkcjonowały nasze mięśnie i kości – nie tylko wspomaga ona absorpcję wapnia i fosforu ze ścianek jelit, ale również bezpośrednio wpływa na właściwą kondycję kości – pomaga więc przeciwdziałać oraz leczyć bóle kostno-mięśniowe, reumatoidalne zapalenie stawów, a także osteoporozę,
- kontrolować rozwój komórek, zarówno normalnych jak i nowotworowych – dlatego też jest niezwykle istotna w profilaktyce oraz w leczeniu różnego rodzaju nowotworów, w szczególności nowotworu okrężnicy, prostaty, trzustki i piersi,
- prawidłowo funkcjonował układ odpornościowy – to ona pomaga zapobiegać rozwojowi infekcji, takich jak przeziębienia, grypa czy gruźlica, a także zwalczać już występujące objawy tego typu chorób; grypa nie bez przyczyny wybucha zawsze zimą, w krajach, gdzie jest niedobór słońca,
- zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania na Alzheimera – istnieje wiele badań wykazujących związek między witaminą D a zdrowym mózgiem, naukowcy zaś wierzą, że optymalny poziom witaminy D może podnieść ilość istotnych substancji chemicznych w mózgu i chronić komórki mózgowe; jak kurkumina czy witamina C, witamina D może również mieć korzystny wpływ na chorobę Alzheimera dzięki swoim właściwościom przeciwzapalnym i wspomagającym odporność,
- prawidłowo funkcjonowała skóra – to właśnie witamina D może stać się czynnikiem wspomagającym leczenie chorób skóry, takich jak np. łuszczyca,
- nasze zęby pozostawały w dobrej kondycji, co pozwala zapobiegać ich chorobom (tylko czy jakikolwiek dentysta zalecił Wam kiedyś, abyście sprawdził poziom witaminy D, skoro psują wam się zęby?),
- utrzymać nasze dobre samopoczucie psychiczne – profilaktyka oraz leczeniu zaburzeń nastroju, np. depresji? – tak, jak najbardziej potrzeba tu witaminy D!

Powszechna nieświadomość na temat roli witaminy D

To oczywiste, że witamina D w zasadniczy sposób naprawia nasze zdrowie. Dzięki racjonalnemu korzystaniu ze słońca lub odpowiedniej suplementacji możemy dziś nie tylko zapobiegać wielu chorobom, ale także sami leczyć te już istniejące. Niestety, witamina D jest przez większość lekarzy niedoceniona, a pozostała część suplementuje ją przez cały rok, niestety zapominając polecać ją swoim pacjentom!
To zastanawiające, że gdy kilka osób zmarło na świńską grypę, WHO błyskawicznie ogłosiło epidemię i nagłośniło ją we wszystkich głównych mediach. Tymczasem, gdy 85 % ludzi w krajach rozwiniętych cierpi z powodu niedoboru witaminy D, panuje totalna cisza. Przecież właśnie to jest prawdziwą epidemią!
Niedobór witaminy D można bardzo łatwo stwierdzić , wykonując badanie krwi na stężenie 25(OH) D. Pamiętajcie też, że wielu lekarzy przez pomyłkę zaleca pacjentom badanie poziomu 1,25 (OH)2 D, które jednak nie umożliwia postawienia właściwej diagnozy. Dlaczego jest to niewłaściwe badanie? Ponieważ często wykazuje prawidłowy lub nawet podwyższony poziom witaminy D u osób, które de facto cierpią na jej ostry niedobór.
Należy również pamiętać, że uzupełniając witaminę D oraz wapń należy zadbać też o obecność witaminy K2 MK7, która usprawnia gospodarkę wapniem i wpływa jeszcze na wiele funkcji w naszym organizmie. Witamina D to jeden z produktów dobrych dla zdrowia, które wato polecać .
Zachęcam Was do obejrzenia w wolnej chwili filmu Akademickiej Telewizji Naukowej na temat witaminy D. Polecam też książkę dr Sarfraz Zaidi „Witamina D kluczem do zdrowia”. Bardzo wyraziście naświetlają rolę tej „słonecznej witaminy”.

Dlaczego suplementacja a nie naturalne źródła?

Witaminę D nasz organizm wytwarza sam pod wpływem promieniowania słonecznego. Jednak kąt padania promieni słonecznych i warunki pogodowe panujące w naszym kraju gwarantują to wytwarzanie jedynie od kwietnia do września – i to tylko pod warunkiem, że przebywamy wystarczająco często na dworze. Dodać tu należy, że zanieczyszczenie powietrza oraz stosowanie kremów z filtrami powoduje poważne ograniczenie działania promieni słonecznych, nawet w tych najbardziej sprzyjających miesiącach. Również rogowacenie naskórka następujące wraz z upływającymi latami powoduje, że zdolność samodzielnego wytwarzania przez organizm tej cennej witaminy maleje.

Oczywiście można pozyskać witaminę D wraz z niektórymi spożywanymi produktami. Należą do nich: świeży węgorz, łosoś, śledź w oleju, marynowany śledź, sardynki, makrela, tuńczyk, żółtko jaja, żółty ser oraz mleko. Jeden rzut oka na wymienione produkty powinien wystarczyć, by stwierdzić, że nie są to sztandarowe dania polskiego menu. W oczywisty sposób jasne również się staje dlaczego suplementacja witaminy D jest absolutnie konieczna w przypadku wegediety.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Zdrowie
Skomentuj